Khalil Gibran, poeta o dzieciach :)

Dla mnie to cudowna metafora, jak być rodzicem i w sumie też dzieckiem.

Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi,

Są synami i córkami Życia, które pragnie istnieć.

Rodzą się dzięki wam, lecz nie z was,

I chociaż z wami przebywają, nie należą do was.

Możecie obdarzyć je waszą miłością, lecz nie waszymi myślami.

Ponieważ mają swoje własne myśli.

Możecie dać schronienie ciałom ich, ale nie duszom.

Bo ich dusze zamieszkują dom jutra, do którego nie możecie wstąpić nawet w snach.

Możecie usiłować upodobnić się do nich, lecz nie starajcie się, aby one stały się do was podobne.

Gdyż miłość nie cofa się wstecz ani nie ociąga się, by pozostać w dniu wczorajszym.

Jesteście łukami, z których wystrzelono wasze dzieci jak żywe strzały.

Łucznik dostrzega cel na drodze do nieskończoności i napina was Swą mocą, aby Jego strzały pomknęły szybko i daleko.

Niech napięcie dłonią Łucznika napełni was radością;

Albowiem Ten, który kocha lecącą strzałę, nie mniej miłuje nieruchomość łuku

Najnowsze wpisy
Archiwum
Search By Tags
Follow Us
  • Facebook Basic Square
  • Google+ Basic Square